Miód lipowy

Czasami mówimy, że coś jest lipne – taki slogan młodzieżowy – oznacza on, że coś jest byle jakiego, tandetnego, mało wartościowego. Bynajmniej nie możemy tak powiedzieć o lipe – szlachetnym drzewie, które zakorzeniło się w naszej kulturze między innymi dzięki fraszce „Na lipę” Jana Kochanowskiego. To nie wszystko – lipa daje nam szlachetny nektar, który pozyskują pszczoły dostarczając nam słodki miód lipowy – bardzo popularny, ceniony, a poza tym bardzo dobry!

Nie przez przypadek przez miłośników miodów uznawany jest za jeden z najbardziej wartościowych miodów dostępnych na rynku – posiada najbardziej wyrafinowany i ciekawy smak, a poza tym mnóstwo różnorakich właściwości leczniczych. Jaki jest w smaku – dosyć ostry, delikatnie gorzkawy – przyznam szczerze, że mało .lubiany przez dzieciaki.

Nie bez przyczyny miód lipowy stosowany jest na wiele schorzeń. Ogólnie przyjmuje się, że jest świetny na przeziębienia – wyróżnia się jego działania napotne, również na bolące gardło (posiada działanie wykrztuśne), na spadek odporności, a duża zawartość olejków eterycznych niszczy drobnoustroje występujące na błonach śluzowych dróg oddechowych, zwłaszcza nosa i gardła – ale to tylko początek jego złotej listy.

Pomaga nam podczas leczenia zapalenia oskrzeli i płuc. Przyczynia się do szybkiej likwidacji stanu zapalnego i polepszenia naszego samopoczucia. Badacze polecają go również w chorobach serca i układu krążenia. Ma działanie moczopędne, dzięki czemu likwiduje obrzęki i minimalnie obniża ciśnienie tętnicze krwi. Mamy również dodatkowe zbawienne działanie olejków eterycznych zawartych w miodzie lipowym – działają one rozkurczająco i uspokajająco, co na pewno docenią osoby z chorobami serca i naczyń. Dużą skuteczność miodu lipowego zanotowano w schorzeniach układu nerwowego, między innymi w nerwicach, nadmiernym podnieceniu nerwowym, stresie i bezsenności. Obok miodu lipowego nie przejdą obojętnie również osoby chore na cukrzyce niezależną od insuliny czyli typu II – dzięki dużej zawartości fruktozy jest on dla nich cennym składnikiem codziennej diety.

Także pamiętajmy, że jeśli chcemy uniknąć przeziębień i grypy wystarczy codzienna porcja miodu z lipy, która wspomoże naszą odporność i uchroni nas przed infekcjami. Tak samo w okresie silnego napięcia nerwowego ukoi on nasz organizm, czego aktualnie bardzo potrzebujemy – a ponadto nie zapomnijmy, że świetnie smakuje.

Kilka przepisów na małe kuracje:

– Jeśli chcemy wzmocnić efekt leczniczego działania miodu lipowego w naszej codziennej kuracji – powinno się go przyjmować po rozpuszczeniu w naparze z kwiatu lipy, owocu maliny oraz w połączeniu z sokiem z cytryny lub mlekiem. Najczęściej stosuje się łyżkę stołową miodu na szklankę ciepłego płynu.

– Natomiast w zapaleniach błon śluzowych górnych dróg oddechowych korzystne jest picie ciepłego roztworu na noc lub podawanie w formie inhalacji termicznej.

– Pamiętajmy również, że podczas leczenia już zaistniałego przeziębienia i towarzyszącej mu temperatury ciała, używając miodu lipowego powinno się pozostawać przez 2-3 dni w łóżku, z uwagi na silne działanie napotne tego produktu.

– Jeśli natomiast chodzi o kaszel korzystne jest przyjmowanie naparu z kwiatu malwy, zawierającego w 1 szklance napoju 2 łyżki stołowe miodu lipowego.

Dla ciekawskich –  co w sobie zawiera? Trochę zdrowiej chemii: mnóstwo dobrodziejstw: wyróżnia się olejek eteryczny, cenne flawonoidy takie jak hesperydyna i hesperetyna, izokwercytryna, tiliarozyd oraz rutyna. Dodatkowo w tym wyrobie pszczelim nie brakuje saponiny, garbników, glikozydu tiliacyny oraz związku triterpenowego tarakserolu. W porcji 100 g artykułu tej klasy, 67 ug to b-karoten. Ponadto naukowcy zajmujący się analizowaniem składu lipnych nektarów wykryli, że w produkcie występuje też kwas organiczny, w tym między innymi kwas kumarowy, kawowy i chlorogenowy. Zdaniem jednej z ekspertki, która badała ten gatunek miodu bliżej, w analizach 100 g znalazło się powyżej 30 mval wolnych kwasów. Według Toth natomiast, ilość olejków eterycznych wynosi 0,24%.  Ponadto miód lipowy wyróżnia się wyjątkowo dużą aktywnością antybiotyczną. Same próbki poddane analizie posiadały szczególnie wysokie wartości inhibinowe, a mianowicie 4 i 5, co przesądza o doskonałym oddziaływaniu tego rodzaju miodu na wszelkie drobnoustroje i bakterie.